Ostatnio odwiedziła mnie Lenka i widząc,że robię koszyki zamówiła sobie swój własny -dodatki wybrała sobie sama i spójrzcie...chyba jest zadowolona
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 października 2016
poniedziałek, 9 czerwca 2014
KOSZ
Witam w ten upalny dzień
Ostatnio mam bzika na punkcie białej "surowej "wikliny -dzisiaj powstał kosz(spory) -w moim przypadku na kosmetyki ale można wykorzystać wedle potrzeby.
Ostatnio mam bzika na punkcie białej "surowej "wikliny -dzisiaj powstał kosz(spory) -w moim przypadku na kosmetyki ale można wykorzystać wedle potrzeby.
Jak widać troszkę miejsca jeszcze zostało więc śmiało można dokupić kosmetyków ;-)
Dziękuję za wizytę.
piątek, 28 marca 2014
niedziela, 24 listopada 2013
sobota, 18 maja 2013
Moja przygoda z papierową wikliną
Moja przygoda z papierową wikliną rozpoczęła się jakieś pół roku temu.Pracuję w biurze .....i miałam naprawdę - KUPĘ ;-) "Panorama Firm" i starych - naprawdę starych książek telefonicznych - pomyślałam...co by tu zrobić...poszukałam w internecie co można zrobić z papieru-pierwszy strzał - papierowa wiklina -to było to,jak zaczęłam kręcić te rurki z papieru - już wiedziałam,że to coś dla mnie.Mój pierwszy koszyk - to żadna reweracja -trochę krzywy,trochę spłaszczony ale znajomym i tak się podobał.Następne już były lepsze.Bardzo mnie cieszy to,że komuś podobają się moje prace.Najbardziej jednak podoba mi się to,że mam pasję,która pochłania mnie całkowicie ;-)
jeden z pierwszych koszyków...
i następny
a później jak zaczęłam pleść - to do dziś nie mogę przestac..;-)))
Jak już trochę poplotłam ;-),koleżanka przyleciała do mnie -Aśka wymyśl coś na chrzciny,potrzebuję coś fajnego-i tak powstał mój pierwszy wózek..
http://aniainspiruje.blogspot.com/w tworzeniu wózka inspirowałam się kursem ANI (mój wózek to wręcz "PIKUŚ",nawet nie PAN ..:-))
..a póżniej,ponieważ jestem miłośniczką świec zapachowych wymyśliłam - latarenki
Wieczorem wprowadzają romantyczny nastrój..
jeden z pierwszych koszyków...
i następny
a później jak zaczęłam pleść - to do dziś nie mogę przestac..;-)))
Jak już trochę poplotłam ;-),koleżanka przyleciała do mnie -Aśka wymyśl coś na chrzciny,potrzebuję coś fajnego-i tak powstał mój pierwszy wózek..
http://aniainspiruje.blogspot.com/w tworzeniu wózka inspirowałam się kursem ANI (mój wózek to wręcz "PIKUŚ",nawet nie PAN ..:-))
..a póżniej,ponieważ jestem miłośniczką świec zapachowych wymyśliłam - latarenki
Wieczorem wprowadzają romantyczny nastrój..
....i tak plotę..i nie mogę skończyć ;-))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)




